niedziela, 30 listopada 2014

Nie zawracajmy gdy robi się stromo, bo właśnie wtedy dążymy na szczyt!




Witam wszystkich sportowych świrów, osoby które mają zamiar nimi zostać oraz całą resztę odwiedzających mojego bloga.
Dzisiaj postaram się zadziałać na Waszą mobilizację!
Jak każdy wie w życiu przykrości spotykają Nas na każdym kroku, jedni z tym walczą, drudzy się poddają, a jeszcze inni po prostu z tym żyją. Zastanówcie się jacy jesteście! Każdy z Nas bez wyjątku chciałby żeby problemów po prostu nie było, ale nie jest to możliwe, więc trzeba nauczyć się z nimi walczyć. W życiu stawiamy sobie cele i nadajemy im poprzeczkę do której pragniemy dojść, aż w końcu dojdziemy i co dalej? Mamy spoczywać na laurach? Nigdy w życiu! Poprzeczkę, którą właśnie postawiłeś możesz tak samo łatwo przesunąć do przodu lub nadać życia nowemu planu. Chodzi o to, że nie można się poddawać mówiąc, że nie dasz rady, zniechęcać się, czy uważać, że coś jest bez sensu. Jeżeli samotna matka jest w stanie zarabiać na rodzinę, pilnować dzieci, sprzątać, gotować, zmywać, i robić tak przez całe życie, to dlaczego nie byłaby w stanie zostać np. prezydentem? Wiem, dla Was to może głupie, ale taka jest prawda! Właśnie ta kobieta wie czym jest ciężka praca, więc zrozumie społeczeństwo, wie jaką wartość ma pieniądz, więc dobrze gospodarowałaby funduszem państwowym, potrafi zadbać o siebie, i rodzinę przez kilkanaście lat i myślę, że byłoby tak samo z krajem. Wracając do tematu na myśli mam to, że tak naprawdę każdy z Nas może być kimś wielkim wystarczy uwierzyć, być zdeterminowanym, przy każdym upadku wstawać i stąpać pewniej po gruncie, a co najważniejsze mieć swoją MOBILIZACJĘ. Bez Niej niczego byśmy nie osiągali. Mariusz Pudzianowski nie zostałby najsilniejszym człowiekiem świata, Lewandowski sławnym piłkarzem, a ja nie odważyłbym się przemówić do Was! Proszę, a wręcz nalegam, jeżeli macie swoje pasję, kochacie coś robić, czy snujecie największe marzenia, nigdy nie możecie wątpić, że Wam się uda! Stawiajcie choćby milimetrowe kroki ale nie traćcie mobilizacji! Pamiętajcie, że sukces o który walczymy długi czas smakuje i cieszy Nas bardziej. Więc każdy kto to przeczyta niech odejdzie teraz od komputera i zrobi kilka pompek, przysiadów, podciągnięć, czy nawet pójdzie biegać i będzie krok bliżej do sukcesu! 
Dodam jednego z moich motywatorów, który idealnie będzie pasował do dzisiejszego wpisu.


sobota, 29 listopada 2014

Jeżeli obgadują Cię za plecami to znaczy, że boją się powiedzieć Tobie w twarz.



CZAS NA ZMIANY DOPADNIE I CIEBIE!!!



Cześć, jestem tu pierwszy raz, a doświadczenie zerowe, więc postarajcie się przymknąć oko na brak profesjonalizmu.
W maju tego roku postanowiłem, że zacznę trenować na siłowni, co w bardzo szybkim tempie stało się moją życiową pasją. Zaczynając, tak naprawdę na ten temat nie miałem zielonego pojęcia, ale raczej to normalne, w końcu zaczyna się OD ZERA DO PAKERA. Na początku trenowałem po swojemu, wiele ćwiczeń mi nie wychodziło, nie dawałem rady, nie jadłem zdrowo, ale mimo to pierwsze efekty zaczynały się ukazywać, co bardzo mnie cieszyło bo w końcu założeniem było żeby dobrze wyglądać. W sierpniu nastąpiła przełomowa chwila, gdy zacząłem wdrążać się w temat i starałem się zrozumieć na czym to polega. Wydaje się, że siłownia to tylko machanie ciężarem w lewo, w prawo, do przodu i do tyłu, ale jest zupełnie inaczej, owa dziedzina to liczenie mikro i makroelementów, codzienne zliczanie kalorii, poprawne odżywianie, technika treningu i walczenie z samym sobą. To staje się Naszym lepszym życiem. Jak wiele z Was starało się żyć zdrowo, być fit, wyglądać idealnie i tak się też czuć? Jak wiele z Was chciało skończyć z nałogami, ale przez na namowy znajomych się nie udało? Jak wiele z Was wychodząc z partnerem/ką na plażę obawiało się, że przejdzie ktoś kto będzie wyglądał tak, że przyciągnie uwagę Waszej miłości? Każdy z Nas w życiu zmaga się z tymi samymi przeciwnościami i nikt nie wmówi mi, że się nie da z tym skończyć! Skoro tyle osób na ziemi  potrafiło tego dokonać to mogłem zrobić to również ja, a tym bardziej Ty! Moja przygoda trwa siedem miesięcy, niby to krótki czas, ale progres który udało mi się osiągnąć jest niesamowity zwłaszcza, że jestem ektomorfikiem. Postanowiłem, że zabiorę Was ze sobą w podróż po świecie zdrowia, wpisując co jakiś czas posty, dodając zdjęcia, pokazując jak przebiega moja metamorfoza i jak zdobywam szczyty swych marzeń.